Młyn, który dał nazwę dzielnicy
Nazwa jest starsza od przemysłu o czterysta lat. Na górnym biegu rzeki Jasień stał młyn należący do łódzkiego proboszcza, wzmiankowany w 1428 i 1521 roku; po niemiecku miejsce nazywano Pfaffendorf. Obok działał młyn wójtowski.
W 1823 roku władze przekazały trzy młyny — Wójtowski, Księży i Lamus — w zarząd miasta, żeby wykorzystać spadek wody do celów przemysłowych. Pierwszym, kto to zrobił, był Krystian Wendisch z Chemnitz: jego dużą przędzalnię postawiono w latach 1827–1830. Po nim gospodarzyli tu Karol Fryderyk Moes i Teodor Krusche.
Historia tej pierwszej fabryki skończyła się pożarem w 1870 roku. Spalony zakład razem z posiadłością kupił w tym samym roku Karol Wilhelm Scheibler — i od tego zakupu zaczyna się wszystko, co w Księżym Młynie dziś można zobaczyć.
Scheibler i skala, której Łódź wcześniej nie znała
Scheibler przyjechał do Łodzi w 1854 roku, przez Ozorków, z belgijskim paszportem wystawionym w Monschau. Rok później uruchomił pierwszą własną przędzalnię przy Wodnym Rynku (dziś plac Zwycięstwa), obok parku Źródliska, z maszyną parową o mocy czterdziestu koni. To tam powstał pierwszy w Łodzi planowo rozplanowany zespół fabryczno-mieszkalny, czyli pomysł, który potem powtórzył na Księżym Młynie w znacznie większej skali.
Jego przedsiębiorstwo stało się największą firmą włókienniczą w Królestwie Polskim. Obejmowało ponad pięćset hektarów, czyli około czternastu procent ówczesnej powierzchni miasta — nie fabrykę w mieście, lecz miasto zorganizowane wokół fabryki.
18 listopada 1921 roku zakłady Scheiblera połączono z fabryką Ludwika Grohmana, sąsiada od wschodu. Powstało wtedy największe przedsiębiorstwo włókiennicze w Polsce tamtych lat.
Famuły, czyli jak mieszkał robotnik
Sercem zespołu jest osiedle robotnicze — dwa rzędy jednakowych, nieotynkowanych domów po obu stronach ulicy Księży Młyn. Łodzianie nazywają je famułami. Domy są bliźniacze i powtarzalne: identyczne klatki, identyczne okna, identyczny rytm na całej długości ulicy. Za nimi ciągną się podwórza z rzędami gospodarczych komórek i ogródkami.
Mieszkania były ciasne, bez własnych łazienek, ale to i tak było więcej, niż robotnik mógł wtedy wynająć w mieście. Osiedle budowano etapami — przy Wodnym Rynku już około 1865 roku, przy przędzalni Księżego Młyna w latach siedemdziesiątych XIX wieku, a najbardziej znany zespół famuł w latach 1886–1890; później dołożono jeszcze domy przy ulicach Emilii i Przędzalnianej.
Wokół mieszkań Scheibler postawił wszystko, co osiedle musiało mieć: sklep fabryczny, czyli „konsum” z 1882 roku, remizę straży ogniowej z lat 1883–1884, szpital świętej Anny z 1884 i bezpłatną szkołę dla dzieci robotników. Rachunek był prosty: ludzie mieszkający przy fabryce nie spóźniali się do pracy i rzadziej ją zmieniali.
Przędzalnia i bocznice
Największy budynek zespołu to przędzalnia bawełny przy dzisiejszej ulicy Tymienieckiego — dwieście siedem metrów długości, co czyniło ją najdłuższym obiektem przemysłowym w Łodzi. Projekt bywa przypisywany Hilaremu Majewskiemu, ale to przypisanie budzi u badaczy poważne wątpliwości, więc bezpieczniej mówić o niej jako o dziele biura budowlanego Scheiblera.
Zakłady spinała sieć bocznic kolejowych o długości około pięciu kilometrów, podłączonych do linii fabryczno-łódzkiej otwartej 17 listopada 1865 roku. Bawełna wjeżdżała wagonem wprost na teren fabryki, gotowa tkanina wyjeżdżała tą samą drogą — dzięki temu Księży Młyn w ogóle nie musiał korzystać z miejskich ulic.
Właśnie ten komplet — fabryka, rezydencja właściciela i osiedle dla pracowników w jednym, czytelnym układzie — sprawia, że opracowania wymieniają Księży Młyn wśród najlepiej zachowanych przykładów tego rozwiązania w Polsce i w Europie.
Trzy pałace i jedna willa
Rodzina Scheiblerów zostawiła w Łodzi kilka rezydencji i każda ma dziś innego gospodarza. Pałac przy Wodnym Rynku z 1865 roku zajmuje Muzeum Kinematografii. Pałac przy Piotrkowskiej należy do Politechniki Łódzkiej.
Najbliżej osiedla stoi jednak willa Edwarda Herbsta z 1875 roku, na rogu Przędzalnianej i Emilii. Herbst był zięciem Scheiblera — mężem jego córki Matyldy — i to jego dom pozwala dziś zobaczyć drugą stronę tego samego kwartału: jadalnię, salony i ogród kilkadziesiąt metrów od famuł. Willa działa jako Rezydencja Księży Młyn, oddział łódzkiego Muzeum Sztuki.
Do zespołu należy też park Źródliska — najstarszy park Łodzi, przy pierwszej fabryce Scheiblera, z palmiarnią po drugiej stronie ulicy. Od pałacu do famuł i dalej do przędzalni da się przejść jednym ciągiem, nie wychodząc z dawnej posiadłości.
Remont, który trwa od 2012 roku
Po upadku łódzkiego włókiennictwa osiedle długo niszczało. Odnowę rozpoczęto w 2012 roku i prowadzi się ją etapami: w pierwszym gruntownie wyremontowano pięć budynków, wśród nich charakterystyczny drewniany dom przy Przędzalnianej 91, i urządzono trzynaście pracowni dla artystów. Kolejne etapy objęły następne kilkanaście domów mieszkalnych, podwórza oraz ulicę Fabryczną, a w budynkach pojawiły się mieszkania komunalne i placówki usługowe.
Dzięki temu Księży Młyn nie jest skansenem — to normalnie zamieszkane osiedle, po którym chodzi się jak po ulicy, a nie jak po muzeum. Trzeba o tym pamiętać przy fotografowaniu podwórzy: za oknami famuł mieszkają ludzie.
Zespół jest w rejestrze zabytków i wchodzi w skład pomnika historii „Łódź — wielokulturowy krajobraz miasta przemysłowego”, uznanego rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej 16 lutego 2015 roku — rozporządzenie wymienia wśród chronionych obszarów fragment zespołu Karola Wilhelma Scheiblera. Od lat trwają też starania o wpis na listę UNESCO, a w 2016 roku Narodowy Bank Polski umieścił osiedle na pamiątkowej monecie z serii „Odkryj Polskę”.
Jak dotrzeć
- Komunikacją miejską — najbliżej jest plac Zwycięstwa (dawny Wodny Rynek) z przystankami tramwajowymi; od niego przez park Źródliska dojdziesz do famuł w kilka minut.
- Koleją — od podziemnej stacji Łódź Fabryczna jest to niespełna dwa kilometry na południowy wschód, czyli spacer albo jeden przejazd tramwajem.
- Pieszo od Piotrkowskiej — ze środka Piotrkowskiej idzie się tu ulicą Tymienieckiego, mijając po drodze dawne zabudowania fabryczne; to około dwóch kilometrów.
- Samochodem — ulice osiedla są wąskie i zamieszkane, więc rozsądniej zostawić auto przy placu Zwycięstwa albo przy Tymienieckiego i wejść pieszo.
Dobre rady
Na samo przejście osiedla wystarczy czterdzieści minut, ale z willą Herbsta, parkiem Źródliska i palmiarnią robi się z tego pół dnia. Najlepszą kolejnością jest park, potem famuły, a na koniec willa — wtedy kontrast między mieszkaniem robotnika i domem fabrykanta widać najmocniej, bo oglądasz je w tej samej godzinie.
Światło do zdjęć jest najlepsze późnym popołudniem, kiedy słońce wchodzi w perspektywę ulicy Księży Młyn i wyciąga kolor z nieotynkowanej cegły. Bruk jest nierówny, a podwórza bywają zamknięte — chodzi się głównie ulicą.
Księży Młyn układa się w jedną całość z pozostałymi rozdziałami przemysłowej Łodzi: Białą Fabryką Geyera na południowym końcu Piotrkowskiej, Manufakturą w zakładach Izraela Poznańskiego i elektrownią EC1. Scheibler jest w tym zestawie tym, kto zbudował nie tylko fabrykę, ale i życie wokół niej.
Jak dojechać i praktyczne info
- Lokalizacja
- ulice Księży Młyn, Przędzalniana, Emilii i Tymienieckiego, Łódź, województwo łódzkie — na południowy wschód od Piotrkowskiej
- Początki miejsca
- młyn łódzkiego proboszcza wzmiankowany w 1428 i 1521 roku; młyny przekazane miastu na cele przemysłowe w 1823 roku
- Twórca zespołu
- Karol Wilhelm Scheibler, który kupił spalony zakład w 1870 roku i rozbudowywał go od lat siedemdziesiątych XIX wieku
- Co obejmuje
- osiedle famuł, przędzalnia o długości 207 metrów, sklep fabryczny (1882), remiza straży ogniowej (1883–1884), szpital świętej Anny (1884), szkoła, willa Herbsta (1875) i park Źródliska
- Skala przedsiębiorstwa
- ponad 500 hektarów, około 14 procent ówczesnej powierzchni Łodzi; około 5 kilometrów bocznic kolejowych
- Status ochrony
- rejestr zabytków; część pomnika historii „Łódź — wielokulturowy krajobraz miasta przemysłowego”, rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z 16 lutego 2015 roku
- Czas zwiedzania
- czterdzieści minut na osiedle, pół dnia z willą Herbsta i parkiem
- Aktualne godziny i bilety
- strona Muzeum Sztuki w Łodzi, które prowadzi Rezydencję Księży Młyn
Kiedy najlepiej
Park Źródliska zieleni się pierwszy w mieście, a ceglane ściany famuł wyglądają wtedy najczyściej, bez letniego kurzu. Dobra pora na spokojne obejście całego kwartału.
Najdłuższe światło i otwarte ogródki przy famułach, ale też najwięcej spacerujących. Willa Herbsta i jej ogród są latem najprzyjemniejszą częścią wizyty, a park daje cień między obiektami.
Najlepsza pora na zdjęcia: niskie słońce wchodzi wprost w perspektywę ulicy Księży Młyn, a stare drzewa w parku Źródliska przebarwiają się nad czerwoną cegłą.
Pusto, cicho i surowo — ceglane elewacje w szarym świetle robią wrażenie bliższe temu, czym osiedle było w czasach fabryki. Zwiedzanie warto wtedy oprzeć na wnętrzach willi i muzeów.
Inne atrakcje w województwie łódzkim
Odległości w linii prostej od „Księży Młyn" — policzone z rzeczywistych współrzędnych. Drogą bywa dłużej.
Gdzie spać blisko
Pracujemy nad listą sprawdzonych obiektów w regionie Województwo łódzkie. Jeśli prowadzisz pensjonat, domek lub apartament w okolicy — zgłoś swój obiekt.
Dodaj swój obiekt →