Pomysł, który czekał pół wieku
Drewniana Łódź znikała szybciej niż ta murowana. Jeszcze na początku XX wieku całe ulice robotniczych domów stały z bali i desek, a potem kolejne dekady wyburzeń zostawiły z tego pojedyncze budynki wciśnięte między kamienice. O zebraniu ich w jednym miejscu myślała już Krystyna Kondratiuk, założycielka i pierwsza dyrektorka Centralnego Muzeum Włókiennictwa, które od lat pięćdziesiątych XX wieku urządzało się w Białej Fabryce Geyera.
Na realizację trzeba było czekać do XXI wieku. Konkurs na projekt rozstrzygnięto w 2002 roku — wygrały go dwie wrocławskie architektki, Anita Luniak i Teresa Mromlińska. Budowę prowadzono od września 2006 do maja 2008 roku, a 30 września 2008 roku teren otwarto dla zwiedzających. Inwestycja kosztowała ponad trzydzieści milionów złotych, z czego ponad połowę pokrył Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego.
Jeszcze w roku otwarcia łódzki oddział Towarzystwa Urbanistów Polskich przyznał założeniu specjalne wyróżnienie w konkursie na najlepiej zagospodarowaną przestrzeń publiczną w województwie, w kategorii przestrzeni nowo wykreowanych. To niecodzienna nagroda dla skansenu, ale tutaj chodziło właśnie o przestrzeń: zamiast luźno rozstawionych chat architektki wytyczyły dwie uliczki z latarniami, studniami i tablicami z nazwami ulic.
Co tu stoi i skąd przyjechało
- Modrzewiowy zbór z Nowosolnej — wzniesiony około połowy XIX wieku jako świątynia protestancka w dawnej wsi, dziś części Widzewa; ściany z pojedynczych belek, w szczycie fasady zegar. Nie pełni już funkcji kościoła, ale wnętrze zachowało sakralny wystrój
- Willa letniskowa z Rudy Pabianickiej — z ulicy Scaleniowej; pamiątka po czasach, gdy łódzkie rodziny jeździły na lato kilka kilometrów za miasto
- Pięć domów rzemieślników — blisko stuletnie, przeniesione z ulic Wólczańskiej, Żeromskiego, Kopernika i Mazowieckiej
- Drewniana kamienica — piętrowy dom z ulicy Mazowieckiej 61, dowód, że z drewna stawiano w Łodzi nie tylko parterowe chaty
- Poczekalnia tramwajowa ze Zgierza — z około 1901 roku, z krańcówki Łódzkich Wąskotorowych Elektrycznych Kolei Dojazdowych na placu Jana Kilińskiego
- „Trzy Misie” — rzeźba odsłonięta 25 listopada 2012 roku, w Światowym Dniu Pluszowego Misia, szósta w miejskim szlaku upamiętniającym bohaterów łódzkiego Se-ma-fora
Wystawa, która zmieniła nazwę całego miejsca
Do 2020 roku mówiło się tu o Skansenie Łódzkiej Architektury Drewnianej. Nazwę zmieniono, gdy zmieniła się opowieść: w pięciu drewnianych domach urządzono wystawę stałą „Łódzkie mikrohistorie. Ludzkie mikrohistorie”, która prowadzi przez dzieje wielokulturowego, włókienniczego miasta od lat dwudziestych XIX wieku do 1989 roku — ale widziane od strony codzienności mieszkańców, nie fabrycznych statystyk.
Scenariusz oparto na rodzinnych wspomnieniach, dziennikach i rozmowach z łodzianami. Każdy dom ma własną mikrowystawę i własnych bohaterów, a obok nich zrekonstruowane wnętrza: izba z łóżkiem dla całej rodziny, kuchnia, warsztat. W kolejnych budynkach zaaranżowano pracownię tkacką, krawiecką i haftu maszynowego — sprzęt, na którym pracowała większość dorosłych mieszkańców tego miasta.
Takie ujęcie dobrze się tu broni, bo domy nie są dekoracją: to naprawdę są budynki, w których ludzie z Wólczańskiej czy Mazowieckiej mieszkali po kilkanaście osób na piętro. Zwiedzanie zajmuje zwykle niecałą godzinę i ma zupełnie inny rytm niż hale maszyn w Białej Fabryce po drugiej stronie dziedzińca.
Dwie uliczki i dwa wejścia
Układ jest prosty i celowo miejski, a nie wiejski. Główna uliczka prowadzi od wschodniego skrzydła Białej Fabryki w stronę parku im. Reymonta, a domy rzemieślników stoją po jej obu stronach, jak w zwykłej pierzei. Przecinająca ją druga ulica schodzi w kierunku Milionowej.
Wejść jest dwa. Jedno od Piotrkowskiej, przez gmach Centralnego Muzeum Włókiennictwa — tą drogą trafia się tu najczęściej, bo park jest integralną częścią muzeum. Drugie od strony Milionowej, wygodniejsze, jeśli idzie się od południa albo z parku Reymonta.
Ochrona
Park leży na terenie zespołu fabryczno-rezydencjonalnego Ludwika Geyera, czyli w granicach pomnika historii „Łódź — wielokulturowy krajobraz miasta przemysłowego”. Pomnik uznano rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej z 16 lutego 2015 roku (Dziennik Ustaw z 2015 roku, pozycja 315), a weszło ono w życie 7 marca tego roku.
Same przeniesione budynki to zabytki wyjęte z pierwotnego kontekstu, więc ochrona dotyczy tu całego założenia: Białej Fabryki, dziedzińca i drewnianej zabudowy razem. Zwiedza się go więc razem z muzeum, a nie jako osobną atrakcję po drugiej stronie miasta.
Jak dotrzeć
- Tramwajem — linie Piotrkowską i Pabianicką dowożą pod Białą Fabrykę, przystanki są kilkadziesiąt metrów od wejścia
- Pieszo Piotrkowską — jeśli idziesz od placu Wolności, to ponad cztery kilometry w dół całej ulicy; spacer sam w sobie wart jest tego czasu
- Samochodem — od Milionowej albo Piotrkowskiej; okolica należy do miejskiej strefy parkowania
- Przy okazji — Centralne Muzeum Włókiennictwa w tym samym zespole, a kilka minut dalej park im. Reymonta i dworek Ludwika Geyera
Dobre rady
Największy błąd to zostawić park na koniec długiego zwiedzania fabryki, kiedy nie ma już siły czytać. Wystawa w domach żyje z detalu — z listów, zdjęć, przedmiotów, które ktoś przechowywał przez trzy pokolenia — i chłonie się ją wolno. Lepiej zacząć od drewnianych uliczek, a w halach kończyć.
Z dziećmi to jedno z łatwiejszych muzeów w Łodzi: wszystko jest na poziomie gruntu, odległości krótkie, a między domami jest gdzie usiąść. Trzeba tylko pamiętać, że uliczki są odkryte — w upał albo w deszcz warto przeplatać je wnętrzami. Rzeźbę „Trzech Misiów” najszybciej znajdują zresztą właśnie dzieci.
Jak dojechać i praktyczne info
- Lokalizacja
- Łódź, przy Centralnym Muzeum Włókiennictwa, ulica Piotrkowska 282; drugie wejście od Milionowej
- Otwarcie
- 30 września 2008 roku; do 2020 roku pod nazwą Skansen Łódzkiej Architektury Drewnianej
- Projekt
- Anita Luniak i Teresa Mromlińska, konkurs rozstrzygnięty w 2002 roku
- Co zobaczyć
- modrzewiowy zbór z Nowosolnej, willa letniskowa z Rudy Pabianickiej, pięć domów rzemieślników, drewniana kamienica z Mazowieckiej, poczekalnia tramwajowa ze Zgierza
- Wystawa stała
- „Łódzkie mikrohistorie. Ludzkie mikrohistorie” w pięciu domach, o latach 1820–1989
- Status ochrony
- teren zespołu Geyera w granicach pomnika historii z 16 lutego 2015 roku
- Czas zwiedzania
- około godziny na sam park, pół dnia razem z Białą Fabryką
- Aktualne godziny i bilety
- Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi
Kiedy najlepiej
Dobra pora na te uliczki: jeszcze nie ma upału, a drewno po zimie wygląda najbardziej surowo. Zieleń parku Reymonta zaczyna się dopiero rozwijać.
Uliczki są odkryte i w południe gorące, więc warto wejść wczesnym rankiem albo pod wieczór. W wakacje bywa tu najwięcej rodzin i zajęć dla dzieci.
Najładniejsze światło na drewnianych elewacjach i najmniejsze kolejki. Przy chłodniejszej pogodzie wystawy we wnętrzach są wyraźnie przyjemniejsze niż spacer.
Zwiedza się głównie wnętrza, ale ośnieżone dachy i latarnie dają efekt, którego latem nie ma. Krótki dzień wystarcza na park i jedno skrzydło muzeum.
Inne atrakcje w województwie łódzkim
Odległości w linii prostej od „Łódzki Park Kultury Miejskiej" — policzone z rzeczywistych współrzędnych. Drogą bywa dłużej.
Gdzie spać blisko
Pracujemy nad listą sprawdzonych obiektów w regionie Województwo łódzkie. Jeśli prowadzisz pensjonat, domek lub apartament w okolicy — zgłoś swój obiekt.
Dodaj swój obiekt →