Ściana starsza niż wszystko wokół
Wieś leży siedem kilometrów na północ od Sulechowa, w płaskim, rolniczym kawałku Lubuskiego, gdzie nic nie zapowiada takiego obiektu. Kościół stoi za niskim kamiennym ogrodzeniem, na terenie dawnego cmentarza, i z zewnątrz wygląda na porządną, ale niepozorną drewnianą świątynię z wieżą od zachodu.
Rzecz całą zmienia datowanie dendrochronologiczne. Badania słojów drewna wskazały na lata 1367–1377 — i to nie dla pojedynczej belki, lecz dla zachowanych elementów najstarszego kościoła, który był w całości drewniany. Wschodnia, wieńcowa ściana prezbiterium jest tą pozostałością; uchodzi za jedną z najstarszych zachowanych w Polsce ścian w tej konstrukcji.
W tej ścianie siedzi jeszcze jeden unikat: wąskie gotyckie okienko wycięte w jednym pniu. Takich otworów zachowało się w kraju kilka. Warto się przy nim zatrzymać dłużej niż przy ołtarzu — to dosłownie fragment czternastowiecznej wsi, który przetrwał wszystkie późniejsze przebudowy.
Szachulec, empory i przebudowa na modłę luterańską
W latach siedemdziesiątych XVI wieku kościół przejęli luteranie, a to pociągnęło za sobą przebudowę podyktowaną innym sposobem nabożeństwa. Kazanie wymaga miejsc, z których dobrze słychać, więc ściany podłużne rozebrano i postawiono od nowa w konstrukcji szachulcowej z wypełnieniem ceglanym, podnosząc je tak, by zmieściły się w nich dwa poziomy.
Do środka wstawiono empory — galerie biegnące wokół wnętrza, od strony prezbiterium w dwóch kondygnacjach. Z zewnątrz widać tego ślad w południowej elewacji: jest wyraźnie dwukondygnacyjna, z dużymi oknami w górnej partii, bo trzeba było doświetlić galerie. Dla właścicieli wsi dostawiono osobne loże kolatorskie, a ściany dostały dekorację sztukatorską.
Krótsze ściany zostawiono w dawnej konstrukcji wieńcowej, od wewnątrz wylepionej gliną. Dzięki temu w jednym budynku stoją obok siebie dwie techniki ciesielskie rozdzielone dwustoma latami — i obie są dziś widoczne, bo szachulec na elewacjach nie został otynkowany.
Sto siedemnaście obrazów nad głową
Najmocniejsze wrażenie robi to, co jest na stropach. Nawę nakryto drewnianym stropem kasetonowym, prezbiterium — drewnianą kolebką, a wszystko to pokryto malarstwem z drugiej dekady XVII wieku. Razem z emporami, parapetami lóż i ścianami daje to 117 malowanych scen ze Starego i Nowego Testamentu oraz dziesiątki inskrypcji.
Nad wejściem do prezbiterium rozpisano Sąd Ostateczny. To nie przypadek, że właśnie tam: w kościele luterańskim obraz miał uczyć, a nie tylko zdobić, więc tematy układały się w czytelny program. Ta warstwa dekoracji jest wprost powodem, dla którego obiekt uznano za pomnik historii — jako przykład nowożytnej sztuki protestanckiej na pograniczu polsko-niemieckim.
Z wyposażenia najstarszy jest późnogotycki tryptyk w ołtarzu, powiększony w XVII wieku, z figurą Madonny z Dzieciątkiem. Reszta ma czytelne daty: chrzcielnica z 1581 roku, ambona z 1614, epitafia rodzin, które finansowały poszczególne elementy. Organy zbudowała na przełomie XIX i XX wieku firma Wilhelma Sauera i są po renowacji.
Wieża z połowy XVII wieku i ciąg dalszy
Pierwsza wieża spłonęła w czasie wojny trzydziestoletniej. Tę, która stoi dziś, postawiono około 1656–1657 roku w konstrukcji słupowo-ramowej, z oszalowanym trzonem i smukłym hełmem. Dachy kościoła kryje gont, co przy drewnianych ścianach i malowanym wnętrzu zawsze oznaczało poważne ryzyko pożaru — dlatego obiekt ma dziś instalację gaśniczą pracującą na mgłę wodną.
Po północnej stronie dostawiono murowaną zakrystię z piwnicą nakrytą kolebką, a w latach dwudziestych XX wieku — dwukondygnacyjną kaplicę z dachem czterospadowym, otynkowaną na biało. To była ostatnia duża ingerencja w bryłę. Do 1945 roku kościół należał do ewangelickiego okręgu w Sulechowie w ramach kościoła unijnego, potem przejęli go katolicy.
I tu rzecz, która zasługuje na odnotowanie: nowi użytkownicy zostawili luterańskie wyposażenie na miejscu, zamiast je usuwać. Dzięki temu po zmianie wyznania i granic wnętrze zachowało spójność, jakiej w tej części Europy prawie nie ma. Dziś to kościół filialny parafii świętego Stanisława Biskupa w Łęgowie, a od 2017 roku pomnik historii (Dziennik Ustaw z 2017 roku, pozycja 688) — ochrona objęła kościół razem z dawnym cmentarzem i kamiennym ogrodzeniem.
Jak dotrzeć
- Samochodem — z Sulechowa około siedmiu kilometrów na północ, z Zielonej Góry około dwudziestu pięciu; we wsi nie ma dużego parkingu, zostawia się auto przy drodze obok ogrodzenia
- Koleją i autobusem — najbliższa stacja to Sulechów, dalej komunikacją lokalną albo taksówką; dojazd bez samochodu wymaga sprawdzenia rozkładów z wyprzedzeniem
- Samolotem — lotnisko Zielona Góra-Babimost leży około sześciu kilometrów od wsi, co w praktyce oznacza, że kościół widać z drogi dojazdowej do regionalnego lotniska
- Z czym połączyć — Sulechów ze starym miastem, Babimost, a przy dłuższej trasie klasztor w Gościkowie-Paradyżu i Zielona Góra
Przed przyjazdem
Najważniejsze: kościół nie jest otwarty na stałe. Żeby wejść do środka, trzeba wcześniej ustalić termin z parafią w Łęgowie — bez tego spora szansa, że zobaczy się tylko ściany z zewnątrz. Za zwiedzanie z opiekunem obiektu pobierana jest opłata; jej wysokość i sposób umówienia najlepiej potwierdzić bezpośrednio, bo dane z blogów szybko się starzeją.
Wnętrze jest drewniane i ciemne, okna niewielkie, a najciekawsze malowidła są wysoko. Pomaga przyjść przy słońcu i wziąć coś, czym da się przybliżyć szczegół — lornetkę albo obiektyw. Na obejrzenie stropów i empor bez pośpiechu potrzeba realnie trzech kwadransów do godziny.
Cmentarz wokół kościoła nie jest używany od połowy XX wieku i razem z aleją lipową wchodzi w zakres ochrony, więc chodzi się po nim jak po zabytku, a nie jak po trawniku. Fotografowanie wnętrza warto uzgodnić na miejscu — to czynna świątynia, a nie ekspozycja muzealna.
Jak dojechać i praktyczne info
- Lokalizacja
- Klępsk, gmina Sulechów, powiat zielonogórski, województwo lubuskie
- Co to jest
- drewniany kościół filialny parafii świętego Stanisława Biskupa w Łęgowie
- Najstarsza część
- wieńcowa wschodnia ściana prezbiterium — drewno datowane na lata 1367–1377
- Konstrukcja
- ściany podłużne szachulcowe, krótsze wieńcowe; dachy gontowe; wieża zachodnia słupowo-ramowa z około 1656–1657 roku
- Wnętrze
- 117 malowanych scen na stropach, emporach i ścianach; chrzcielnica z 1581 roku, ambona z 1614, późnogotycki tryptyk
- Status ochrony
- rejestr zabytków województwa lubuskiego; pomnik historii od 2017 roku (Dziennik Ustaw z 2017 roku, pozycja 688)
- Zwiedzanie
- obiekt nie jest otwarty na stałe — wizytę trzeba ustalić wcześniej z parafią, zwiedzanie jest odpłatne
- Czas zwiedzania
- 45–60 minut na samo wnętrze
- Aktualne godziny i bilety
- strona parafii w Łęgowie
Kiedy najlepiej
Aleja lipowa wokół dawnego cmentarza dopiero się zazielenia, więc całą bryłę razem z gontowym dachem widać bez przeszkód. Dobra pora na zdjęcia zewnętrzne.
Najdłuższy dzień i najwięcej światła wpadającego przez niewielkie okna — wtedy malowidła na stropach czyta się najlepiej. Z drugiej strony to też czas, gdy o termin trzeba zapytać wcześniej.
Lipy nad cmentarzem robią się żółte, a wnętrze bywa już chłodne. W drewnianym kościele bez ogrzewania warto wziąć cieplejszą warstwę.
Krótki dzień i mało światła mocno utrudniają oglądanie stropów, a obiekt bywa trudniejszy do otwarcia. Jeśli już, to w pogodne południe i po wcześniejszym ustaleniu wizyty.
Inne atrakcje w województwie lubuskim
Odległości w linii prostej od „Kościół Nawiedzenia NMP w Klępsku" — policzone z rzeczywistych współrzędnych. Drogą bywa dłużej.
Gdzie spać blisko
Pracujemy nad listą sprawdzonych obiektów w regionie Województwo lubuskie. Jeśli prowadzisz pensjonat, domek lub apartament w okolicy — zgłoś swój obiekt.
Dodaj swój obiekt →