Dom wzniesiony dla młodego państwa
Działkę na skraju dawnych terenów ujazdowskich ministerstwo dostało od wojska w 1923 roku, ale do projektu doszło dopiero kilka lat później. Rozstrzygnięty w 1927 roku konkurs wygrał Zdzisław Mączeński, architekt i wykładowca, który zaproponował formę powściągliwą i bardzo poważną. Kamień węgielny położono 28 czerwca 1927 roku, urzędnicy wprowadzili się w maju 1930 roku, a ostatnie prace wykończeniowe skończyły się tej samej jesieni.
Z zewnątrz uderza przede wszystkim skala. Wejście prowadzi przez olbrzymi portyk ze sparowanych filarów, nad którym wykuto orła; za nim otwiera się dziedziniec, a cały układ — z drugim dziedzińcem wewnętrznym i dwoma bocznymi, otwartymi z jednej strony — przypomina w planie grzebień. Styl bywa nazywany klasycyzmem redukcyjnym: porządek i rytm klasyczny zostają, ornament znika niemal zupełnie.
Wnętrza poszły w przeciwną stronę. Program dekoracji opracował Wojciech Jastrzębowski, a wykonali go w dużej mierze jego uczniowie, więc gmach stał się jednym z najpełniejszych wystąpień polskiego art déco w architekturze publicznej. W gabinecie ministra Stanisław Komaszewski wykonał supraporty Architektura i Zoologia. Amfilada pierwszego piętra uchodzi do dziś za jeden z najlepiej zachowanych zespołów wnętrz dekoracyjnych w Polsce; w sali konferencyjnej imienia Anny Radziwiłł wiszą portrety ministrów odpowiedzialnych za oświatę od 1918 roku.
Pięć lat, które zmieniły sens tego adresu
Już 1 października 1939 roku gmach zajęła Einsatzgruppe IV, a wkrótce potem — policja bezpieczeństwa i służba bezpieczeństwa dystryktu warszawskiego. Reprezentacyjne piętra zostały biurami, a w przyziemiu i piwnicach lewego skrzydła urządzono areszt śledczy. Przywożono tu ludzi z Pawiaka i z innych więzień; przesłuchania prowadzono z użyciem tortur.
Układ aresztu zachował się niemal bez zmian. Cztery cele zbiorowe nazywano „tramwajami”: ławki ustawiono w dwóch rzędach pod ścianami, więźniowie siedzieli plecami do korytarza i nie wolno im było rozmawiać. W każdej czekało na przesłuchanie około piętnastu osób. Obok było dziesięć cel izolacyjnych.
Przeszli tędy między innymi Jan Piekałkiewicz, Delegat Rządu na Kraj, zamęczony po trzech miesiącach w izolatce, a także Maciej Rataj, Antoni Kocjan i Irena Sendlerowa. Wanda Ossowska, łączniczka konspiracji, była przesłuchiwana w tym budynku pięćdziesiąt siedem razy. W ostatnich dniach powstania warszawskiego Niemcy palili tu archiwa, ale samego gmachu nie wysadzili. Po wojnie z piwnic wydobyto prochy i kości o łącznej wadze około pięciu i pół tony.
Mauzoleum w przyziemiu
Decyzja o zachowaniu aresztu zapadła szybko: uchwałą z 25 lipca 1946 roku Rada Ministrów uznała piwnice za miejsce martyrologii i poleciła urządzić w nich muzeum. Mauzoleum Walki i Męczeństwa otwarto 18 kwietnia 1952 roku. Dziś jest filią Muzeum Więzienia Pawiak, wchodzącego w skład Muzeum Niepodległości.
Zwiedza się korytarz, cele zbiorowe i izolatki oraz odtworzony — na podstawie relacji byłych więźniów — pokój dyżurnego, z biurkiem, maszyną do pisania i portretem Hitlera na ścianie. Najmocniejsze są jednak napisy: po wojnie odnaleziono i zakonserwowano ponad tysiąc inskrypcji wydrapanych przez więźniów, w większości anonimowych. W celi numer 6 zachował się tekst zaczynający się od słów „Łatwo jest mówić o Polsce”. Od 2008 roku ekspozycji towarzyszy kilka projekcji multimedialnych.
Przy frontowej ścianie budynku stoi piaskowcowa tablica zaprojektowana przez Karola Tchorka, odsłonięta w latach pięćdziesiątych — jeden z tych warszawskich znaków, obok których łatwo przejść, nie zauważając. Sam gmach trafił do rejestru zabytków 18 kwietnia 1973 roku, a w 2022 roku został uznany za Pomnik Historii.
Jak dotrzeć
- Metrem — linią M1 do stacji Politechnika albo Plac Wilsona w stronę centrum; od Politechniki to kilkanaście minut spacerem przez plac Zbawiciela.
- Tramwajem i autobusem — najwygodniej do placu Unii Lubelskiej albo placu Na Rozdrożu, między którymi biegnie aleja Szucha.
- Pieszo — od Łazienek Królewskich albo z Traktu Królewskiego aleją Ujazdowską, dwadzieścia minut spokojnym krokiem.
- Samochodem — cała okolica to strefa płatnego parkowania i dzielnica urzędowa, więc dojazd komunikacją jest wyraźnie prostszy.
Zanim wejdziesz
Gmach wciąż jest czynnym urzędem — mieści się w nim Ministerstwo Edukacji Narodowej — więc reprezentacyjne wnętrza ogląda się zwykle tylko przy okazji dni otwartych. Dla zwiedzających dostępne jest przyziemie z Mauzoleum, do którego wchodzi się osobnym wejściem.
Zwiedzanie zajmuje około godziny i jest raczej ciche niż widowiskowe: mało tu eksponatów, dużo pustych pomieszczeń i ścian do czytania. Warto zarezerwować sobie chwilę po wyjściu, zamiast planować zaraz potem kolejną atrakcję. Miejsce bywa trudne dla najmłodszych dzieci.
Raz w roku, w maju, Mauzoleum otwiera się wieczorem w ramach Nocy Muzeów, a we wrześniu bierze udział w Europejskich Dniach Dziedzictwa — wtedy łatwiej trafić na oprowadzanie z przewodnikiem.
Jak dojechać i praktyczne info
- Lokalizacja
- Warszawa, aleja Jana Chrystiana Szucha 25, Śródmieście
- Architekt
- Zdzisław Mączeński, projekt konkursowy z 1927 roku
- Budowa
- 1927–1930
- Wystrój wnętrz
- polskie art déco, program Wojciecha Jastrzębowskiego
- W rejestrze zabytków
- od 18 kwietnia 1973 roku
- Pomnik Historii
- od 2022 roku
- Co można zwiedzać
- Mauzoleum Walki i Męczeństwa w przyziemiu lewego skrzydła — filia Muzeum Więzienia Pawiak
- Czas zwiedzania
- około godziny
- Aktualne godziny i bilety
- oficjalna strona Mauzoleum Walki i Męczeństwa
Kiedy najlepiej
Maj to najlepszy moment, jeśli zależy ci na oprowadzaniu: Mauzoleum otwiera się wtedy wieczorem na Noc Muzeów, a aleja Szucha, obsadzona starymi drzewami, wygląda najokazalej właśnie o tej porze.
Wokół rocznicy wybuchu powstania warszawskiego ruch w miejscach pamięci wyraźnie rośnie, także tutaj. W przyziemiu jest chłodno nawet w upał, co bywa jedyną przyjemną stroną letniej wizyty.
Wrzesień przynosi Europejskie Dni Dziedzictwa i spacery historyczne po okolicy. Poza nimi jesień jest tu porą najspokojniejszą, z krótkimi kolejkami i ciszą w celach.
W nieogrzewanym przyziemiu bywa zimno i wilgotno, więc kurtka przyda się także w środku. Krótki dzień sprzyja za to zwiedzaniu wnętrz, a okolica alei Ujazdowskich zimą pustoszeje.
Inne atrakcje w Warszawie
Odległości w linii prostej od „Gmach Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego" — policzone z rzeczywistych współrzędnych. Drogą bywa dłużej.
Gdzie spać blisko
Pracujemy nad listą sprawdzonych obiektów w regionie Warszawa. Jeśli prowadzisz pensjonat, domek lub apartament w okolicy — zgłoś swój obiekt.
Dodaj swój obiekt →