Miasto zamówione u architekta
Jan Zamoyski — kanclerz i hetman wielki koronny, wychowanek uniwersytetu w Padwie — chciał mieć własne miasto zbudowane według włoskich reguł, na szlaku handlowym łączącym Lublin ze Lwowem. Przywilej lokacyjny wystawił w 1580 roku, a projekt zamówił u Bernarda Moranda, architekta sprowadzonego z Włoch, który osiadł tu na resztę życia i przez pewien czas był nawet zamojskim burmistrzem. Dziewięć lat później starówka stała się stolicą Ordynacji Zamojskiej i na trzy stulecia związała swój los z jedną rodziną.
Plan Moranda opisuje się zwykle jako antropomorficzny: głową miał być pałac Zamoyskich, kręgosłupem ulica Grodzka przecinająca rynek z zachodu na wschód, ramionami ulice poprzeczne, a bastiony — rękami i nogami do obrony. Dwa mniejsze placyki, Rynek Solny i Rynek Wodny, odpowiadały organom wewnętrznym. Brzmi to jak teoretyczny traktat, ale w Zamościu wystarczy godzina spaceru, żeby sprawdzić, że tak właśnie jest: ulice schodzą się pod kątem prostym, a cały organizm zamyka obrys siedmioboku.
Rynek Wielki i miasto arkad
Rynek Wielki to kwadrat o boku 100 metrów — mniejszy od krakowskiego, ale za to zamknięty i kompletny. Pośrodku nie stoi nic; ratusz wypchnięto do północnej pierzei, żeby nie zasłaniał osi widokowej w stronę pałacu. Jest manierystyczno-barokowy, kilka razy przebudowywany, z ośmioboczną wieżą zegarową wysokości około 52 metrów i szeroko rozłożonymi, wachlarzowymi schodami z XVIII wieku, które stały się nieformalnym znakiem miasta.
Pierzeje tworzą kamienice z podcieniami — stąd przydomek „miasto arkad”. Najozdobniejsze są siedemnastowieczne kamienice ormiańskie, z attykami i rzeźbionymi portalami; w jednej z nich, znanej jako Kamienica pod Aniołem, od 1941 roku działa Muzeum Zamojskie. Kolory elewacji nie są przypadkowe: przywracały je kolejne konserwacje, więc rynek wygląda dziś bliżej pierwotnego zamysłu niż kilkadziesiąt lat temu.
Ormianie, Grecy i Żydzi na przywilejach
Miasto idealne potrzebowało kupców, więc Zamoyski rozdał przywileje. Zgodę na osiedlanie się, zakładanie własnych gmin i budowę świątyń dostali Ormianie, Grecy i Żydzi. Kahał powstał w 1588 roku — najpierw z Żydów sefardyjskich przybyłych z Włoch, Hiszpanii, Portugalii i Turcji, do których w następnym stuleciu dołączyli aszkenazyjscy. Późnorenesansowa synagoga z początku XVII wieku stoi do dziś i po remoncie mieści centrum poświęcone historii zamojskich Żydów. Z tego miasta wyszli pisarz Icchak Lejb Perec i poeta Salomon Ettinger, tutaj urodziła się też Róża Luksemburg.
Drugim filarem był kościół i szkoła. Kolegiatę — dziś katedrę diecezji zamojsko-lubaczowskiej — wznoszono według projektu Moranda od 1587 do 1630 roku; stojąca osobno dzwonnica pełni również funkcję wieży widokowej. W 1594 roku Zamoyski założył Akademię Zamojską, jedną z niewielu uczelni dawnej Rzeczypospolitej; wykładał w niej między innymi Stanisław Staszic, a po pierwszym rozbiorze austriackie władze zamknęły ją w 1784 roku.
Twierdza, której nie zdobyli ani Kozacy, ani Szwedzi
Fortyfikacje powstawały od 1579 do 1618 roku. Obwód miasta na początku XVII wieku liczył około 2500 metrów, fosy miały kilkanaście metrów szerokości i sześć do siedmiu metrów głębokości, a na narożnikach siedmioboku stanęło siedem bastionów, rozstawionych co dwieście metrów — dokładnie na zasięg ówczesnej artylerii. Całość dokończył wenecki fortyfikator Andrea dell'Acqua. Sprawdziło się szybko: w 1648 roku twierdza odparła wojska kozacko-tatarskie Bohdana Chmielnickiego, a w 1656 Szwedów, którym zabrakło ciężkich dział.
Przez całą historię Zamość przeszedł pięć oblężeń i tylko raz padł od szturmu — w 1809 roku, gdy wojska polskie odbijały miasto z rąk austriackich. W latach 1821–1831 twierdzę gruntownie zmodernizowano i wtedy wiele staromiejskich budynków straciło pierwotny wygląd. W powstaniu listopadowym Zamość skapitulował jako ostatni polski punkt oporu. Rozkaz cara Aleksandra II z 21 listopada 1866 roku zniósł twierdzę, a niedbale przeprowadzona rozbiórka paradoksalnie ocaliła jej spore fragmenty.
Stoją więc do dziś bastion VII z odcinkiem murów, dwa nadszańce (w jednym rosyjskie władze urządziły więzienie, w którym trzymano Waleriana Łukasińskiego) oraz bramy Lubelska, Lwowska i Szczebrzeska. Pół kilometra na południe od murów leży Rotunda — działobitnia o średnicy 54 metrów, w której podczas okupacji niemieckiej Niemcy urządzili miejsce straceń; zginęło tam ponad osiem tysięcy osób, w dużej części wysiedlonych mieszkańców Zamojszczyzny. Działa tam dziś muzeum martyrologii i warto zostawić na nie osobny czas.
Jak dotrzeć
- Samochodem — Zamość leży na skrzyżowaniu dróg krajowych nr 17 i 74, około 90 km na południowy wschód od Lublina; po starówce jeździ się z ograniczeniami, więc najprościej zostawić auto na jej obrzeżach, przy Plantach albo parku miejskim.
- Pociągiem — stacja Zamość stoi na linii Zawada–Hrubieszów, od Rynku Wielkiego dzieli ją kilkanaście minut spacerem; połączeń nie ma dużo, więc rozkład sprawdza się przed wyjazdem.
- Autobusem — najwięcej kursów przyjeżdża z Lublina i Rzeszowa, przystanki są w zasięgu spaceru od Starego Miasta.
- Na rowerze — ze starówki wychodzi czerwony szlak rowerowy do Nielisza, który łączy się tam ze Wschodnim Szlakiem Rowerowym Green Velo.
Dobre rady
Mała skala jest tu zaletą: całe Stare Miasto mieści się w kwadracie kilkuset metrów, więc zwiedza się je pieszo i bez pośpiechu. Najwięcej rozumie się z dwóch punktów — z dzwonnicy katedralnej i z obwałowań przy bastionie VII. Dopiero z góry widać, że to nie jest miasteczko z rynkiem, ale forteca z miastem w środku.
Rynek Wielki zmienia się w scenę podczas Zamojskiego Lata Teatralnego, organizowanego od 1976 roku, i letnich festiwali folklorystycznych; kto woli ciszę, powinien wybrać ranek albo wrzesień. Zamość dobrze łączy się z wyprawą na Roztocze — Roztoczański Park Narodowy leży kilkanaście kilometrów na południowy zachód, a zaraz za granicą miasta mija się rezerwaty Hubale i Wieprzec.
Jak dojechać i praktyczne info
- Lokalizacja
- Zamość, województwo lubelskie; około 90 km na południowy wschód od Lublina
- Powierzchnia dzielnicy staromiejskiej
- około 75 ha
- Rynek Wielki
- kwadrat o boku 100 m, ratusz w północnej pierzei
- Wieża ratuszowa
- ośmioboczna, około 52 m wysokości
- Na liście UNESCO
- od 1992 roku, jako przykład renesansowego miasta Europy Środkowej
- Czas zwiedzania
- pół dnia na samą starówkę, więcej z muzeami i Rotundą
- Aktualne godziny i bilety
- oficjalna strona miasta Zamość
Kiedy najlepiej
Maj i czerwiec to najwygodniejsza pora na obchodzenie obwałowań: zieleń plant już jest, a upału jeszcze nie. Kamienne podcienia dają cień, gdy w południe zaczyna przygrzewać.
Rynek Wielki żyje festiwalami i spektaklami, na starówce bywa gęsto od ludzi. Rano jest pusto i wtedy najlepiej fotografuje się pierzeje, bo słońce pada na wschodnią stronę.
Wrzesień i październik są tu najspokojniejsze — muzea bez kolejek, a widok z dzwonnicy katedralnej sięga daleko po okoliczne wzniesienia Roztocza.
Krótkie dni i mroźny, kontynentalny klimat; styczeń jest tutaj wyraźnie zimniejszy niż nad morzem. Za to rynek pod śniegiem wygląda tak, jak go rysowano na dawnych planach twierdzy.
Inne atrakcje w Roztoczu
Odległości w linii prostej od „Stare Miasto w Zamościu" — policzone z rzeczywistych współrzędnych. Drogą bywa dłużej.
Gdzie spać blisko
Pracujemy nad listą sprawdzonych obiektów w regionie Roztocze. Jeśli prowadzisz pensjonat, domek lub apartament w okolicy — zgłoś swój obiekt.
Dodaj swój obiekt →