Atrakcja regionu Województwo lubelskie

Poleski Park Narodowy — polski skrawek Polesia na drewnianych kładkach

Jedyny polski park narodowy chroniący rozległe torfowiska i bagna typowe dla Polesia. Prawie sto kilometrów kwadratowych mokradeł, jezior i podmokłych łąk zwiedza się tu z drewnianych kładek, a symbolem parku jest żuraw — ptak, którego głos słychać w kwietniu z każdej strony.

fot. Marek Szczepanek, CC BY-SA 3.0 · Wikimedia Commons

Park, który powstał dla bagna

Poleski Park Narodowy utworzono 1 maja 1990 roku na obszarze nieco ponad 48 km², a w kolejnych latach powiększono go do dzisiejszych 97,62 km², czyli blisko 9,8 tys. hektarów. Leży w województwie lubelskim, na Równinie Łęczyńsko-Włodawskiej, w polskiej części Polesia — krainy, której większość została za wschodnią granicą. Dyrekcja parku mieści się w Urszulinie.

To park bez szczytów, skał i widokowych punktów — i właśnie dlatego istnieje. Chroni coś, czego w Polsce prawie nie ma: zwarte kompleksy torfowisk niskich, przejściowych i wysokich wraz z sąsiadującymi z nimi jeziorami, bagiennymi borami i podmokłymi łąkami. Lasy zajmują mniej niż połowę powierzchni, a reszta to otwarte mokradła. Różnice wysokości na całym obszarze liczy się w metrach, nie w setkach metrów.

Taki krajobraz przetrwał tutaj dzięki temu, że przez stulecia był po prostu nieopłacalny — za mokry na pole, za płytki na staw, za ubogi na las gospodarczy. Melioracje XX wieku dosięgły okolicy, lecz rdzeń bagien ocalał, a dziś park prowadzi ochronę czynną: hamuje odpływ wody i kosi łąki, żeby nie zarosły krzewami. Bez tych działań torfowiska zaczęłyby wysychać i zamieniać się w zwyczajny las.

Jeziora, czahary i relikty z północy

W granicach parku leży kilka płytkich, bezodpływowych jezior. Największe to Łukie, a najbardziej charakterystyczne — Moszne, otoczone pływającym kożuchem torfowiska, i Długie wraz z Karaśnem. Są bardzo płytkie, ich brzegi płynnie przechodzą w pło — trzęsawisko, które ugina się pod ciężarem i stopniowo zarasta jezioro od zewnątrz.

Drugim znakiem firmowym parku są czahary, czyli bagna porośnięte niskimi, powykręcanymi drzewami i krzewami. Słowo pochodzi z miejscowej mowy i dziś jest nazwą jednej ze ścieżek dydaktycznych. Osobno chronione są Durne Bagno i Torfowisko Orłowskie — fragmenty torfowisk wysokich, z charakterystycznym kopułowym wypukleniem i dominacją torfowców.

Botanicznie najciekawsze jest to, co przetrwało tu z zupełnie innych epok. Na torfowiskach rosną gatunki borealne i reliktowe — rośliny typowe dla tajgi i tundry, które zostały na tych zimnych, kwaśnych mokradłach po ustąpieniu lodowca i nie mają w środkowej Polsce żadnego innego schronienia. Dlatego część parku bywa opisywana jako skrawek Syberii przeniesiony pod Lublin, i nie jest to tylko figura retoryczna.

Status ochronny odpowiada tej wartości: park jest obszarem Ramsar, czyli mokradłem o znaczeniu międzynarodowym, i wchodzi w skład transgranicznego rezerwatu biosfery UNESCO „Polesie Zachodnie”, który od 2012 roku obejmuje tereny po polskiej, ukraińskiej i białoruskiej stronie.

Kto tu mieszka

  • Żuraw — symbol parku i jego najbardziej słyszalny mieszkaniec; wczesną wiosną pary odzywają się z bagien o świcie, a ich głos nosi się na kilometry.
  • Ptaki wodne i błotne — stwierdzono około stu pięćdziesięciu gatunków; mokradła są miejscem lęgów, a jednocześnie przystankiem na wiosennym i jesiennym przelocie.
  • Żółw błotny — najrzadszy gad parku, dla którego w Urszulinie działa osobny ośrodek ochrony; młode żółwie są tam wylęgane i podchowywane przed wypuszczeniem.
  • Łoś — największy ssak parku, dobrze przystosowany do grząskiego terenu, w którym inne zwierzęta sobie nie radzą.
  • Wydra i bóbr — oba gatunki korzystają z jezior i rowów; tam, gdzie bóbr spiętrzy wodę, bagno odbudowuje się samo.
  • Płazy — kilkanaście gatunków, dla których sieć płytkich zbiorników jest siedliskiem niemal idealnym; wiosenne chóry żab słyszy się z kładek bez żadnego sprzętu.

Zwiedzanie po kładkach

Bagna zwiedza się tu w jedyny możliwy sposób — po drewnianych pomostach. Park wyznaczył kilka ścieżek dydaktycznych i każda pokazuje coś innego. Dąb Dominik, Spławy i Czahary prowadzą przez torfowiska, Perehod ma charakter ornitologiczny, a ścieżka Obóz Powstańczy pod Lipniakiem łączy przyrodę z historią: w tej okolicy mieścił się jeden z największych obozów powstańców styczniowych.

Przy ścieżkach stoją wieże widokowe i pomosty obserwacyjne — bez nich nizinne mokradło pozostaje ścianą trzcin. Z wieży widać dopiero układ całości: lustra jezior, pasy czaharów i otwarte łąki z żurawiami. Ścieżki są krótkie, po kilka kilometrów, więc łatwo przejść dwie czy trzy w ciągu dnia; łączy je oznakowana trasa rowerowa z Urszulina w stronę Perehodu, licząca około dwudziestu trzech kilometrów.

W Starym Załuczu działa ośrodek dydaktyczno-muzealny parku z wystawą o przyrodzie i kulturze Polesia — dobre miejsce, by zacząć, bo bez wprowadzenia torfowisko wygląda po prostu jak nieciekawe mokre pole. Poleski park należy do najmniej odwiedzanych w Polsce, co na szlakach jest wyraźnie odczuwalne: w tygodniu można przejść całą kładkę i nie spotkać nikogo.

Jak dotrzeć

  • Samochodem — z Lublina drogą w stronę Włodawy przez Łęczną, około godziny jazdy; z Chełma i Włodawy jest bliżej, ale połączenia są rzadsze.
  • Pociągiem i autobusem — najbliższe większe stacje to Chełm i Lublin, dalej autobusem lub busem do Urszulina, skąd zaczynają się dojścia do ścieżek.
  • Rowerem — teren jest płaski, a oznakowana trasa spina ścieżki dydaktyczne w jedną pętlę; to najwygodniejszy sposób zobaczenia kilku części parku w jeden dzień.
  • Na miejscu — między ścieżkami trzeba się przemieszczać, bo leżą w różnych częściach parku; bez własnego transportu warto wybrać dwie sąsiadujące.
  • Co zabrać — lornetkę, środek na komary i buty, którym nie zaszkodzi wilgoć; na kładkach bywa ślisko po deszczu.

Dobre rady

Poleski park nagradza cierpliwych. Krajobraz nie robi wrażenia z pierwszego spojrzenia — robi je dopiero wtedy, gdy stanie się na wieży na kwadrans i zacznie rozpoznawać głosy. Najwięcej dzieje się wczesnym rankiem i przed zachodem słońca, w środku dnia bagno wydaje się puste.

Nie schodzi się z kładek i pomostów, i nie jest to tylko przepis porządkowy: torfowisko jest grząskie, a pło przy brzegach jezior może nie utrzymać ciężaru człowieka. Wyznaczone trasy prowadzą dokładnie tam, gdzie da się przejść bezpiecznie.

Okolica daje się połączyć z innymi celami — na północ leży Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie z łańcuchem jezior, a na zachód od parku sąsiedztwo torfowisk przechodzi w zwyczajny rolniczy krajobraz Lubelszczyzny, co samo w sobie dobrze pokazuje, jak niewiele z dawnego Polesia zostało.

Jak dojechać i praktyczne info

Lokalizacja
Równina Łęczyńsko-Włodawska, Polesie Zachodnie, województwo lubelskie; dyrekcja w Urszulinie
Powierzchnia
97,62 km² — powstał w 1990 roku na obszarze nieco ponad 48 km² i był później powiększany
Rok utworzenia
1990
Status ochrony
obszar Ramsar, część transgranicznego rezerwatu biosfery UNESCO „Polesie Zachodnie”
Ścieżki dydaktyczne
Dąb Dominik, Spławy, Czahary, Perehod i Obóz Powstańczy, w większości po drewnianych kładkach
Rower
oznakowana trasa Urszulin–Perehod o długości około 23 km, spinająca ścieżki
Czas zwiedzania
dwie do trzech godzin na jedną ścieżkę, cały dzień na kilka
Aktualne godziny i bilety
oficjalna strona parku
Mapa: Google Maps · 51.4164, 23.1733

Kiedy najlepiej

Wiosna

Najmocniejsza pora roku w tym parku: żurawie wracają i odzywają się o świcie, żaby zagłuszają wszystko inne, a przez mokradła ciągną ptaki przelotne. Woda stoi wysoko, więc kładki są wtedy jedyną drogą.

Lato

Zieleń zamyka widoki, a komary nad torfowiskiem są naprawdę dokuczliwe — bez środka odstraszającego wycieczka się nie udaje. W zamian kwitną rośliny bagienne, w tym gatunki, których nie zobaczy się nigdzie w okolicy.

Jesień

Trzciny i turzyce przybierają rdzawe barwy, a z wież widać układ bagien lepiej niż w pełni lata. To także czas przelotów, więc lornetka przydaje się bardziej niż kiedykolwiek.

Zima

Park jest pusty i bardzo cichy, a zamarznięte mokradła zmieniają perspektywę: widać wtedy to, co przez resztę roku zasłania woda i roślinność. Dni są krótkie, a na otwartej przestrzeni wiatr daje się odczuć mocniej niż w lesie.

Inne atrakcje w województwie lubelskim

Odległości w linii prostej od „Poleski Park Narodowy" — policzone z rzeczywistych współrzędnych. Drogą bywa dłużej.

Stare Miasto w LublinieLokowane w 1317 roku Stare Miasto Lublina: Brama Krakowska, trapezowy rynek, Trybunał Koro
~46 km w linii prostej
Pałac w KozłówceRezydencja Zamoyskich z oryginalnym wystrojem z przełomu XIX i XX wieku, kaplicą na wzór w
~48 km w linii prostej

Gdzie spać blisko

Pracujemy nad listą sprawdzonych obiektów w regionie Województwo lubelskie. Jeśli prowadzisz pensjonat, domek lub apartament w okolicy — zgłoś swój obiekt.

Dodaj swój obiekt →