Pięćset lat jednego klasztoru
Początek dała księżna Anna, wdowa po Henryku II Pobożnym, która w 1242 roku sprowadziła do Krzeszowa czeskich benedyktynów. Fundację potwierdził papież w 1249 roku, ale zakonnicy nie zagrzali tu długo miejsca: pod koniec XIII wieku ich dobra wykupił książę Bolko I Surowy i w 1292 roku osadził w Krzeszowie cystersów przybyłych z Henrykowa.
Cystersi zostali na ponad pięć wieków i to oni zbudowali wszystko, co dziś robi w Krzeszowie wrażenie. Najważniejszy dla tego miejsca okazał się opat Bernard Rosa, rządzący w latach 1660–1696 — pod jego zarządem powstały kalwaria i kościół św. Józefa, a klasztor stał się ośrodkiem pielgrzymkowym. Pół wieku później opat Innocenty Fritsch rozpoczął przebudowę, z której wyszła obecna bazylika.
Koniec przyszedł z zewnątrz: w 1810 roku, po sekularyzacji zarządzonej przez króla Prus, konwent cystersów rozwiązano, a majątek przeszedł na skarb państwa. W 1919 roku w opuszczonych budynkach osiedli benedyktyni z Pragi, których w 1940 roku usunęły władze III Rzeszy. Od 1946 roku klasztor należy do benedyktynek przybyłych ze Lwowa, które mieszkają tu do dziś.
Bazylika: siedem lat budowy i cała reszta Europy
Kamień węgielny pod kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny położono 6 marca 1728 roku, a konsekracja odbyła się w lipcu 1735 — siedem lat na budowę i wyposażenie świątyni tej skali to tempo, które samo mówi, jak zasobne było opactwo. Projekt wyszedł z kręgu Kiliana Ignaza Dientzenhofera, czołowej rodziny architektów czeskiego baroku, co widać w falującej, dwuwieżowej fasadzie.
Rzeźby na fasadzie wykonał Ferdynand Maksymilian Brokoff, praski rzeźbiarz znany z figur na Moście Karola, a po jego śmierci prace przejął uczeń Antoni Dorasil. Sklepienia pokryły freski Jerzego Wilhelma Neunhertza, malowane w latach 1733–1735; obraz do ołtarza głównego namalował Piotr Jan Brandl.
Na chórze stoją organy zbudowane w latach 1732–1737 przez Michała Englera Młodszego z Wrocławia — instrument uznawany za jeden z najlepiej zachowanych barokowych organów w tej części Europy i wciąż używany na koncertach. W 1998 roku kościół otrzymał tytuł bazyliki mniejszej.
Kościół św. Józefa i malarz, który tu pracował
Starszy z dwóch kościołów stanął w ostatniej dekadzie XVII wieku, z fundacji opata Bernarda Rosy, na miejscu średniowiecznej świątyni św. Andrzeja. Z zewnątrz jest znacznie skromniejszy od bazyliki i właśnie dlatego zaskakuje w środku.
Ściany i sklepienie pokrywa bowiem cykl malowideł poświęconych świętemu Józefowi, wykonany przez Michaela Willmanna i jego warsztat — w tym syna i pasierba malarza. Willmanna, działającego głównie w Lubiążu, nazywa się „śląskim Rembrandtem”; krzeszowski cykl należy do największych zespołów jego malarstwa ściennego, jakie przetrwały.
Dla porządku: w bazylice są obrazy Willmanna przeniesione z dawnego wyposażenia, ale freski pod kopułą i na sklepieniach to już robota Neunhertza, czyli następnego pokolenia.
Mauzoleum Piastów świdnicko-jaworskich
Za ołtarzem bazyliki, w osobnej, nakrytej kopułą przestrzeni, leży Mauzoleum Piastów świdnicko-jaworskich — grobowiec rodziny, która to opactwo fundowała i utrzymywała. Wzniesiono je w drugiej ćwierci XVIII wieku, przy okazji wielkiej przebudowy.
Pochowano tu Bolka I Surowego, zmarłego w 1301 roku założyciela cysterskiego Krzeszowa, oraz kolejnych książąt linii świdnicko-jaworskiej, między innymi Henryka I jaworskiego, Henryka II świdnickiego i Bolka II Małego. Gotycki sarkofag Bolka I umieszczono w kościele około 1350 roku i przetrwał wszystkie późniejsze przebudowy.
Mauzoleum to jedna z najważniejszych piastowskich nekropolii na Śląsku i powód, dla którego Krzeszów bywa nazywany śląskim Wawelem — porównanie na wyrost, ale pokazujące rangę miejsca.
Ikona, kalwaria i pielgrzymki
W ołtarzu głównym, pod obrazem Brandla, znajduje się ikona Matki Bożej Łaskawej — niewielkie malowanie temperą na modrzewiowej desce, datowane na pierwszą połowę XIII wieku, a więc starsze niż samo cysterskie opactwo. To jedna z najstarszych ikon maryjnych w Polsce.
Jej historia jest pełna zniknięć: przed najazdem husytów w 1426 roku ukryto ją pod posadzką zakrystii i odnaleziono dopiero 18 grudnia 1622 roku, a w 1740 roku opat wywiózł ją do Czech. 2 czerwca 1997 roku ikonę koronował w Legnicy Jan Paweł II, po czym wróciła do Krzeszowa.
Poza murami klasztoru rozciąga się Kalwaria Krzeszowska: ponad trzydzieści kaplic rozsianych po okolicznych wzgórzach i polach, założonych jeszcze przez Bernarda Rosę w drewnie w drugiej połowie XVII wieku, a na początku XVIII przebudowanych w kamieniu. Przejście całej trasy to spacer na kilka godzin, z widokami na Rudawy i Zawory — i najlepszy sposób, by zrozumieć, że Krzeszów budowano jako całość, nie jako pojedynczy kościół.
Krzeszów jest sanktuarium i trafiają tu tysiące pielgrzymów; największy odpust wypada 15 sierpnia, w uroczystość Wniebowzięcia. W tym dniu zwiedzanie z przewodnikiem jest praktycznie niemożliwe, a wsie dookoła są zakorkowane.
Ochrona i stan zachowania
Zespół klasztorny został uznany za pomnik historii rozporządzeniem z 14 kwietnia 2004 roku — to najwyższa krajowa kategoria ochrony zabytków, obejmująca tu bazylikę, kościół św. Józefa, zabudowania klasztorne i kalwarię.
Po 1945 roku opactwo było w złym stanie; dopiero w ostatnich dwóch dekadach przeszło gruntowną konserwację, od dachów i elewacji po malarstwo ścienne i organy. Dziś część klasztoru zajmują benedyktynki, a dla zwiedzających przygotowano trasy z audioprzewodnikami w kilku językach oraz sale wystawowe w dawnych pomieszczeniach klasztornych.
Warto wiedzieć, że klasztor jest wciąż czynnym domem zakonnym i sanktuarium. Część budynków pozostaje niedostępna, a godziny zwiedzania bywają zmieniane ze względu na nabożeństwa — to miejsce kultu, które przyjmuje turystów, a nie muzeum z kaplicą.
Jak dotrzeć
- Samochodem — z Karpacza przez Kowary i Kamienną Górę albo przez Lubawkę; w obie strony jest to mniej więcej czterdzieści minut jazdy górskimi drogami. Parking znajduje się przy wjeździe do wsi, stąd do bramy opactwa idzie się kilka minut.
- Z Jeleniej Góry i Wrocławia — najwygodniej do Kamiennej Góry, a potem lokalną drogą na południe doliną Zadrny; z Wrocławia to około dwóch godzin.
- Komunikacją — do Kamiennej Góry dojeżdżają autobusy i pociągi, a stamtąd do Krzeszowa kursują połączenia podmiejskie; jest ich niewiele, więc powrót trzeba sprawdzić przed wyjazdem.
- Pieszo i rowerem — przez Krzeszów przechodzą szlaki po Kotlinie Krzeszowskiej i Zaworach, a kaplice kalwarii stoją wzdłuż wygodnych dróg polnych.
Dobre rady
Krzeszów to nie jest przystanek na pół godziny. Samo obejście dwóch kościołów, mauzoleum i wystaw zajmuje około dwóch godzin, a jeśli dodać kalwarię, wychodzi pół dnia. Dla osób nadrabiających Dolny Śląsk po Karkonoszach to najlepsza pogodowa alternatywa dla górskich wędrówek.
Jeśli interesują cię organy, sprawdź wcześniej, czy w czasie wizyty wypada koncert albo prezentacja instrumentu — bazylika brzmi zupełnie inaczej, gdy instrument gra, niż gdy instrument tylko się ogląda.
Wnętrza bazyliki są chłodne i słabo doświetlone nawet w lecie; na freski pod kopułą najlepiej patrzeć w słoneczne przedpołudnie, gdy światło wchodzi przez okna nawy.
Jak dojechać i praktyczne info
- Lokalizacja
- Krzeszów w gminie Kamienna Góra, powiat kamiennogórski, Kotlina Krzeszowska w Sudetach Środkowych, około 450–470 m n.p.m.
- Czas zwiedzania
- około dwóch godzin na opactwo, pół dnia razem z kalwarią
- Ochrona
- pomnik historii od 14 kwietnia 2004 roku, bazylika mniejsza od 1998 roku
- Charakter miejsca
- czynne sanktuarium i klasztor benedyktynek — część budynków jest niedostępna
- Aktualne godziny i bilety
- Pocysterskie Opactwo w Krzeszowie — oficjalna strona
Kiedy najlepiej
Kalwaria wygląda wtedy najlepiej: kaplice stoją w jeszcze pustych polach, widać je z daleka, a droga między nimi nie jest ani błotnista, ani rozgrzana.
Najwięcej pielgrzymów i wycieczek, zwłaszcza około 15 sierpnia. Zaletą jest pełne światło we wnętrzach, wadą — kolejki i brak miejsca na parkingu.
Spokojny miesiąc na zwiedzanie z przewodnikiem, a otaczające Krzeszów wzgórza Zaworów przebarwiają się na tyle mocno, że sama droga tu bywa atrakcją.
Najmniej odwiedzających i najlepsza akustyka pustej bazyliki, ale we wnętrzach jest wtedy dotkliwie zimno, a dojazd górskimi drogami wymaga ostrożności.
Inne atrakcje w Karpaczu
Odległości w linii prostej od „Opactwo Cystersów w Krzeszowie" — policzone z rzeczywistych współrzędnych. Drogą bywa dłużej.
Gdzie spać blisko
Pracujemy nad listą sprawdzonych obiektów w regionie Karpacz. Jeśli prowadzisz pensjonat, domek lub apartament w okolicy — zgłoś swój obiekt.
Dodaj swój obiekt →